piątek, 28 grudnia 2012

Friday's scribbles

Na dziś więcej o świętach i ostatnich dniach. Ogólnie to nie wiem jak można się nudzić na wigilii, u mnie trwała do 23.30 i nikt nie chciał kończyć, ale pasterka wzywała. No właśnie, pasterka była dosyć ciekawa, pojechałam do kościoła do Słupca, a wylądowałam w Kłodzku na mieście i troszeczkę się przedłużyło.



 


-Jak wasze święta minęły?
-Zadowoleni z prezentów?


Na koniec  mój świąteczny Pou.